Ćwiczymy wdzięczną pamięć, czyli... jaki był MAJ?
W temacie wdzięcznej pamięci zapraszam serdecznie do zatrzymania przy MAJU. Udało Wam się już podsumować ten miesiąc? Chociaż zatrzymać się na chwilę przy nim?
Łącząc temat pamięci i wdzięczności - warto to zrobić! Nawet jako wyzwanie czerwcowe :-)
Za co jesteś wdzięczna w tym MAJU 2026?
Dla mnie to był czas bogaty w wydarzenia. Kilka wdzięczności:
- za dłuższy odpoczynek rodzinny i szczęśliwy powrót z Włoch;
- za wszystkie spacery, lody i zabawy na podwórku (nawet sąsiedzki plener malarski! :-)
- za konferencję logoterapeutyczną - wszystkie trudy przygotowań, ale i piękne owoce, spotkania, treści;
- za 3 spotkania w kobiecych grupach i moje osobiste kobiece spotkania;
- za start programu o kobiecości i znów - wracanie do niego mocniej;
- za piękną adaptację w przedszkolu;
- za wiosnę, za przyrodę.
- 6.05 – Za magię i czystą, kobiecą wrażliwość na koncercie Kaśki Sochackiej we wrocławskiej Hali Stulecia. Jej głos otworzył moje serce na tę wiosnę.
- 16.05 – Za głębokie wzruszenie i dumę, które czułam jako matka chrzestna podczas I Komunii Świętej Filipka.
- 17.05 – Za baśniowy, oderwany od codzienności wieczór z Wojtkiem w Teatrze Groteska na „Pięknej i Bestii”. Za czas tylko dla nas.
- 28.05 – Za radość z 10. urodzin Filipka. Trudno uwierzyć, że to już pierwsza „dwucyfrowa” rocznica mojego kochanego chrześniaka!
Dziękuję Ci mój kochany maju!🥹🌸🌼💕
Monika Mochalska Ależ dobrze wspominam Teatr Groteska! "Piękna i bestia" była u nas majowo czytana i oglądana. Jestem bardzo ciekawa tej teatralnej wersji!
Katarzyna Marcinkowska "Piękna i Bestia" w ich wydaniu to po prostu czysta poezja dla oczu i serca.
Kasiu, z całego serca polecam spektakl !🥹❤️
Podsumowanie maja musi trochę poczekać, przed mną jeszcze jeden weekend wytężonej pracy. Potem powinno być spokojniej.
Wdzięczna jestem za ten czas, ogromnie dużo się działo naokoło i we mnie. Na sam koniec miesiąca dotarło do mnie z ogromną siłą, że wszystko w moim życiu dzieje się po coś, a teraz zbieram piękne owoce dawnych wydarzeń, które wydawały mi się bezsensowne.
Tak, jak ludzie mówią, że w chwili śmierci przed oczami widzą całe swoje życie, tak to moje odkrycie / skarb formacji ( 😉 ciekawe, czy ktoś kojarzy tę rubrykę ze starych formatników) spowodowało, że natychmiast wobec wszystkich moich obecnych zmagań nabrałam spokoju. I bardzo mi ulżyło.
Chwała Panu!
Dzieliłam się tym moim spostrzeżeniem podczas spowiedzi świętej wczoraj. Kapłan na to odpowiedział, cytując papieża Franciszka, że najlepszego wina w naszym życiu jeszcze nie podano. 🙏
W maju jak w każdym miesiącu wiele dobra się wydarzyło. Na pewno o wiele więcej niż trudu. Człowiek jednak jakoś bardzie się skupia na tych trudach tak na codzień. Takie cofnięcie się w czasie i zobaczenie tego dobra pomaga odwrócić tą perpspektywę. Zobaczyć, że ta moja duchowa szklanka jest do połowy już pełna a nie zobaczyć, że połowa jest pusta i skupić się na braku.
Miesiąc maj zapisał się w moim sercu jako czas nieprawdopodobnego piękna, głębokiej wdzięczności i namacalnej bliskości Boga. 🥹🤍 Choć działo się tak wiele, to każda chwila od radosnego i wzruszającego świętowania Pierwszej Komunii Świętej Filipka, przez domową majówkę, aż po urodziny Jajka i ciepłe spotkania z przyjaciółmi pokazała mi, jak cudowny potrafi być czas spędzony w gronie najbliższych. Najpiękniejszym fundamentem tych wszystkich dni było nasze wspólne uwielbienie Pana, modlitwa i Eucharystia, które napełniały nas pokojem i prawdziwą radością. Obok tych rodzinnych i duchowych wzruszeń, maj był także czasem ogromnego wysiłku i zdawania ostatnich egzaminów na studiach. Moje serce przepełnia dziś jednak najgłębsza wdzięczność za to, że moja praca dyplomowa jest już oficjalnie umieszczona w systemie APD i teraz pozostaje mi już tylko z ufnością czekać na ostatni wynik. Dziękuję Ci, Panie, za ten maj, za każdy sukces, za dar bliskich i za to, że Twoja miłość prowadzi mnie przez każdy, nawet najbardziej wymagający czas.
Lubię wspominać miniony miesiąc przeglądając zdjęcia, które w nim wykonałam telefonem. Jak wiele drobnych wydarzeń umyka mojej pamięci... Kiedyś planowałam wybrane zdjęcia wydrukować i wkleić do planera, ale jakoś droga od planów do realizacji jest długa ;)
Magdalena Chazan Pięknie 🥹💕