Jego słuchajcie / II Niedziela Wielkiego Postu
Na górze uczniowie zobaczyli Jezusa w chwale.
Nic dziwnego, że Piotr chce zatrzymać tę chwilę:
„Panie, dobrze, że tu jesteśmy…”
My też chciałybyśmy nie raz zatrzymać te momenty światła, pokoju, bliskości Boga. A jednak Jezus nie pozwala im zostać na górze. Bo doświadczenie chwały ma umocnić serce na drogę w dół - w codzienność, która bywa trudna.
Najważniejsze zdanie pada z obłoku:
„Jego słuchajcie”.
Nie: podziwiajcie.
Nie: zatrzymajcie.
Ale: słuchajcie.
Bo tak wiele zaczyna się od... słuchającego serca!
A co Ty zabierasz dla siebie z rozważania Słowa tej niedzieli?
Ta Ewangelia zatrzymuje mnie przy słowie „umiłowany”. Jezus jest umiłowanym Synem, a ja przez Niego mogę odkrywać, że również jestem umiłowana. Nie dlatego, że wszystko robię idealnie. Nie dlatego, że zawsze jestem silna. Po prostu dlatego, że Bóg patrzy na mnie z miłością.
Słowa „Jego słuchajcie” brzmią jak delikatne, ale stanowcze zaproszenie. W świecie pełnym hałasu i pośpiechu chcę uczyć się ciszy serca. Chcę wsłuchiwać się w Jego głos, który prowadzi łagodnie, bez przymusu, z troską.
Zabieram z tej niedzieli światło. Światło, które przypomina mi, kim jest Jezus i kim ja jestem w Jego oczach. Nawet jeśli zejdę z góry przemienienia do codzienności pełnej wyzwań, chcę pamiętać, że jestem kochana i że mam Kogo słuchać. A kiedy słucham, rodzi się we mnie pokój 🤍
Ta Ewangelia przypomina mi, że nie chodzi o zatrzymywanie chwil chwały, światła czy poczucia bliskości Boga, ale o uczenie się słuchania. Czasem w codzienności, pełnej hałasu, pośpiechu i własnych trudności, trudno mi wsłuchać się w Jego głos. Jednak myśl o tym, że Jego słuchanie ma moc przemieniać serce i prowadzić mnie w zwykłe dni, daje poczucie bezpieczeństwa i nadziei. Chcę pamiętać, że w każdym momencie mogę być przy Nim, że Jego słowo dotyka mnie łagodnie i delikatnie, a kiedy naprawdę słucham, rodzi się we mnie pokój i pewność, że jestem umiłowana 🤍
Dotyka mnie póǰście osobno z Jezusem dla umocnienia wiary. Codzienna modlitwa na osobności i w ciszy jest dla mnie takim umocnieniem wiary. Ale też ta przemiana. Proszę Pana o taką przemianę dla siebie i dla osób, z którymi mam trudną relację. Niech Pan wkroczy tam ze swoją mocą i przemienia nas.
