Wieczorowa inspiracja od św. Elżbiety <3
A więcej o Elżbiecie - w nagraniu z listopadowego webinaru społeczności.
Właśnie posumowuję mój dzień. Dzięki za to słowo. Przypomniało mi, dlaczego to robię. By więcej było we mnie i wokół mnie miłości, pokoju i piękna... tak patrzę na moją drogę.
Od niedawna zapisuję. Myślę, ze to bardzo też pomaga przy spowiedzi, bo możemy wrócić do różnych zdarzeń, o których być może byśmy zapomnieli. Bardzo pomaga w formacji serca.
Patrycja Dzierzbicka ogólnie pisanie to potężne narzędzie, to moja obserwacja. ✍️ A w formacji serca wręcz niezbędne. Dlatego doceniam Katarzyna Marcinkowska wszystkie notesy, które tworzy. 📖 Lubię papier 😉
I jeszcze jedna myśl na dobranoc od Elżbiety, znaleziona w sieci. Pamiętam, że podobne słowa czytałam u JPII. Mistycy... 🙏
Ja staram się już od 3 lat zapisywać codziennie wieczorem minimum 3 rzeczy, za które jestem wdzięczna. Czasem znalezienie aż 3 rzeczy jest trudne, a czasami aż brakuje miejsca, tyle wdzięczności się we mnie przelewa. Oczywiście zdarza mi się też nie pisać tego codziennie, ale potem nadrabiam tamte dni. Wykorzystuję do tego Planer ubogaconej (nowy, kwiecisty, już czeka na swoją kolej), a ponieważ piszę wdzięczność codziennie, to specjalnie zaplanowane tam pole "wdzięczność" wykorzystuję na rachunek sumienia- wielka pomoc przy przygotowaniu do spowiedzi
Piękne są te wieczorne zapiski duchowe 💛
To cudowna praktyka zapisywać zarówno radości, jak i porażki dnia.
Ostatnio taki list do Pana Boga naprawdę mi pomógł ucieszyć się, choć oczy jeszcze były mokre od łez… To małe, czułe zatrzymanie się pozwala spojrzeć na codzienność w świetle Bożej obecności, dostrzec, za co możemy dziękować, i zaufać, że w naszych trudnościach Bóg jest blisko. To naprawdę wzbogaca serce i ducha.
