Wspomnienie św. Bakhity / 8.02
„Nadziei, która się w niej [w Bakhicie] zrodziła i ją «odkupiła», nie mogła zachować dla siebie samej. Musiała dotrzeć do wielu, dotrzeć do wszystkich”
(Benedykt XVI) 🌿
Nieco nadrobiliśmy drogi🚗, ale w końcu wtedy się udało dotrzeć do włoskiego Schio, by przejść kawałek drogi św. Bakhity.👣
Siostra najpierw nas sama zaczepiła 😉 (wyglądaliśmy ewidentnie na pielgrzymów 🙌) i oprowadziła po salach, opowiadała o życiu świętej i o tym, jak działa ona i teraz.
Bardzo mnie ucieszyło, że pielęgnują to miejsce i pamięć o swojej siostrze, która tak wiele może powiedzieć nam dzisiaj o nadziei, o przebaczeniu, o prawdziwym poznaniu Boga.
O św. Bakhicie napisał też w encyklice Spe Salvi🌿 papież Benedykt XVI:
„Poznać Boga – prawdziwego Boga – oznacza otrzymać nadzieję. Dla nas, którzy od zawsze żyjemy z chrześcijańską koncepcją Boga i przywykliśmy do niej, posiadanie nadziei, która pochodzi z rzeczywistego spotkania z Bogiem, jest już czymś z czego niemal
nie zdajemy sobie sprawy. Przykład świętej naszych czasów może nam w jakiejś mierze dopomóc w zrozumieniu tego, co oznacza po raz pierwszy i rzeczywiście spotkać Boga”.
Św. Bakhito, wstawiaj się za nami prawdziwym poznawaniu Boga i pielęgnowaniu nadziei!
W skrócie o Bakhicie:
Urodziła się ok. 1869 r. W Sudanie. Jako dziewczynka została porwana przez handlarzy niewolników i była kilkakrotnie sprzedawana. To oni nazwali ją Bakhita, gdy sama zapomniała swojego imienia. Wiele zmieniło się, gdy trafiła do Włoch - wraz z konsulem. Tam poznała Jezusa i przyjęła chrzest i nowe imię. A także wstąpiła do zakonu sióstr kanosjanek. Wykonywała różne prace - pracowała w kuchni, na furcie. Obdarzała innych wielką życzliwością, mimo tak wielu ran, jakie jej zadano. W sercu i na ciele. Wybaczyła tym, którzy ją krzywdzili. Zmarła w 1947 r. w Schio.
Św. Bakhita jest jedną z bohaterek z e-book 21 (nie)zwykłych
