Wyzwanie WDZIĘCZNOŚCI / dzień 1
Drogie uBOGAcONE, tak na półmetku czerwca - w kolejny WDZIĘCZNY PONIEDZIAŁEK, chcemy Was zaprosić do wspólnego zatrzymania przy wdzięczności w ramach wyzwania Wdzięczna pamięć i wdzięczne serce.
Można oczywiście iść swoim tempem, ale... jakoś tak jest, że razem bywa raźniej.
Zatem WDZIĘCZNOŚĆ... już od rana.
Różne rzeczy robimy rano. Czasem pędzimy. Czasem zanim zobaczymy słońce, sięgamy w telefon. Czasem wstajemy lewą nogą. Czasem nastawiamy się już źle... Narzekamy.
A gdyby tak na 2 minuty zatrzymać się i wzbudzić wdzięczność?
Co znajduje się na Twojej porannej liście wdzięczności?
Może właśnie dziś a może tak zwykle? O czym chcesz pamiętać o poranku?
Karty do wyzwania są w MATERIAŁACH OTWARTYCH.
O tym, że wdzięczność to klucz, który otwiera serce na Bożą obecność w codzienności. Zamiast skupiać się na tym, czego mi brakuje lub co mnie czeka, chcę najpierw podziękować za to, co JEST. Bo kiedy zaczynam dzień od „Dziękuję”, cała reszta dnia zyskuje zupełnie inną, Bożą perspektywę 🌸💕🕊
Monika Mochalska Ale pięknie! Rzeczywiście - poranek może być nawet chwilą takiego wyboru wdzięczności - chcę być wdzięczna <3
Jestem wdzięczna za codzienną modlitwę i za prowadzenie mnie za rękę przez cały dzień. I za kawę.😁
Za poranny czas z dziennikiem, lekturę słowa Bożego i ciszę.
Jestem wdzięczna za wiosenny śpiew ptaków za oknem. Za noc tylko z dwoma pobudkami i za … kofeinę 😅
Za poranek świeży i deszczowy, za pędzące po niebie chmury, za Koleżanki z pracy, pełne radości i poczucia humoru, za środki komunikacji miejskiej i kierowców ( są naprawdę debeściarzami :) i za te małe rzeczy, które przydarzają się pomiędzy, i są cudami np. uśmiech kogoś nieznanego. Życie jest piękne
Dziś jestem Wdzięczna za przetrwanie wczorajszego trudnego dnia
U mnie na porannej liście na pewno znalazłby się ten moment ciszy, zanim świat na dobre ruszy z kopyta, i zapach świeżo parzonej kawy. To niesamowite, jak te 2 minuty potrafią całkowicie zmienić optykę na resztę dnia...🥹☕️
Dziękuję za kolejny dzień, za nasz dom na skraju lasu, za śpiew ptaków, za senne posapywania dzieci, za chwilę ciszy, ciepłą kawę i 5 minut z Bogiem. Za to, że mogę być na swoim miejscu, a nie pędzić gdzieś nie wiadomo po co. Za to, że mogę się tym dzielić w takim dobrym miejscu! I za wiele, wiele więcej! ☺️❤️
