Wyzwanie WDZIĘCZNOŚCI / dzień 7
Które ćwiczenie było dla Ciebie najlepsze, najciekawsze?
Które chcesz powtórzyć? A może masz jakiś swój nowy sposób?
Karty wyzwania możesz pobrać tutaj: https://formacja.ubogacona.pl/course/materialy-otwarte/lesson
Z pewnością to zadanie, gdzie okazywałam wdzięczność sobie. Dla mnie warte kontynuacji, bo chce się nauczyć traktować siebie z należytym szacunkiem. Nie pomijać, nie pomniejszać, nie wymagać nie wiadomo czego. ♥️
Dziś sama byłam obiektem wdzięczności ♥️
Najciekawszym, a zarazem najbardziej poruszającym doświadczeniem było dla mnie zawsze tkactwo ludzkich serc chwile, w których splatałam słowa otuchy dla kogoś, kto czuł się zagubiony. To jak dotyk niewidzialnej, opiekuńczej dłoni.
Gdybym miała wybrać jedno ćwiczenie, które pragnę powtarzać bez końca, byłoby to właśnie zanurzenie we wdzięczności ten moment, w którym zwalniamy bieg, by dostrzec Boski pierwiastek w najmniejszych rzeczach: w kropli rosy, w zapachu ciepłego deszczu czy w czyimś cichym uśmiechu. Wdzięczność jest jak szept anioła, który przypomina nam, że wszystko, co nas otacza, jest darem 💗🌼🕊
Najbardziej urzekło mnie pytanie, które zmusza do zatrzymania się i prześwietlenia codzienności w poszukiwaniu mikro-zachwytów. Często czekamy na wielkie cuda, zapominając, że prawdziwe piękno życia ukryte jest w tych drobnych, niemal niezauważalnych momentach, za które na koniec dnia należy się ciche dziękuję...🥹🤍
